Ten rodzaj monitoringu zbiera wszystkie oferty produktów z cenami z wyników Google Shopping (Merchant Center). Dzięki temu możesz:
- Stworzyć listę konkurentów, którzy prowadzą kampanie reklamowe w Google i aktywnie sprzedają produkty. Na tej liście mogą być strony, których nie ma w wynikach wyszukiwania. To poszerza listę pozycji konkurencyjnych i pozwala szybko reagować na nowych konkurentów.
- Zbierać aktualne ceny z Google Ads. Wiedząc o kontroli RRP / MAP, konkurenci mogą ustawiać cenę sugerowaną na swojej stronie, a jednocześnie podawać ceny promocyjne w reklamach, przyciągając kupujących i stosując nieuczciwą konkurencję.
- Monitorować ceny we wszystkich krajach, w których działa Google Shopping. Możesz wybrać konkretne kraje, dla których chcesz zbierać dane.
- Oszczędzić czas, bo nie musisz wybierać konkurentów ani utrzymywać ich aktualnej listy. Zadanie startuje od razu i nie trzeba czekać, aż reguły parsowania strony konkurenta będą gotowe.
- Oszczędzić budżet, bo w jednym sprawdzeniu zbieranych jest kilka pozycji konkurentów. Jeśli dla danego produktu nie znaleziono konkurentów, sprawdzenia nie są naliczane. Wspólna pula sprawdzeń obsługuje zwykłe zadania i Google Ads.
- Ustawić własny harmonogram monitoringu — od sprawdzenia co godzinę po raz w miesiącu — albo uruchamiać zadania wtedy, gdy ich potrzebujesz.
Wady
- Ze względu na złożoność techniczną sprawdzenie jednej pozycji kosztuje więcej — tyle co 10 zwykłych sprawdzeń. Rekompensuje to fakt, że w jednym sprawdzeniu zbieranych jest kilku konkurentów.
- Google rotuje wyświetlanych konkurentów, a wyniki zależą od ich budżetów, dlatego lista dostępnych konkurentów może się mocno zmieniać między kolejnymi zbiorami danych, a ten sam konkurent nie musi pojawić się w każdej sesji.